,,W cieniu prawa” Remigiusza Mroza to najnowsza książka polskiego, utalentowanego pisarza, tym razem dziejąca się na początku XX wieku. Czy jest równie udana, jak poprzednie powieści autora?

,,W cieniu prawa" Remigiusz Mróz

 ,,Oskarżenie” Remigiusz Mróz

 ,,Świt, który nie nadejdzie” Remigiusz Mróz

 ,,Ekspozycja” Remigiusz Mróz

W końcu dotarła!

Na wszystkie książki Remigiusza Mroza czekam z wielką niecierpliwością i utęsknieniem, bo jestem bardzo ciekawa, co nowego pisarz tym razem wymyślił. Przez moją nieuwagę nigdy wcześniej nie korzystałam z opcji przedpremierowego zakupu na stronie wydawnictwa. Tym razem jednak się na to skusiłam i wyczekiwałam, czy zgodnie z obietnicą książka dotrze do mnie przed premierą. Tak też się stało, a ja dzień po dotarciu książki zabrałam się za jej lekturę. Zaręczam, było warto!

,,W cieniu prawa” Remigiusz Mróz

Tym razem przenosimy się do początku XX wieku, do Galicji. Główny bohater książki zostaje najęty na pucybuta i już w nocy w domu dochodzi do morderstwa syna barona. Oczywiście, głównym podejrzanym jest nowo zatrudniony, który, niestety, nie może poszczycić się nieposzlakowaną opinią. Kto stoi za morderstwem  wysoko urodzonego młodzieńca? Czy pucybut faktycznie okaże się mordercą? Z jakich powodów miałby tego dokonać? Czy obaj mężczyźni znali się już wcześniej? Narzeczona drugiego syna barona postanawia przeprowadzić śledztwo na własną rękę. Do jakich wniosków dojdzie?

Za zakończenia powinna być kara ciężkich robót 🙂

Zakończenie ,,Trawersu” sprawiło, że miałam ochotę wystrzelić kogoś w kosmos, żeby już z niego nie wracał. Ostatnie frazy ,,W cieniu prawa” biją jednak wszystkie pozostałe końcówki na głowę. Nie dość, że została uśmiercona moja ulubiona służąca, to jeszcze koniec najnowszej powieści Remigiusza Mroza pozostawia wiele do życzenia. Jestem cała w stresie, że stało się to, co się wydarzyło, a tu nagle obrót o 180 stopni i zamiast złości jestem wzruszona! Pisarzowi nie można odmówić wielu nieoczekiwanych zwrotów akcji, ciekawie wykreowanych bohaterów, nawiązania do kraju jednego z naszych sąsiadów (bardzo go lubię, ten wątek pojawia się w wielu publikacjach i mi się bardzo podoba, więc według mnie może być on w co drugiej książce :)). ,,W cieniu prawa” to, moim zdaniem, na chwilę obecną najlepsza powieść Remigiusza Mroza. Nie zmienia to faktu, że kolejną też pewnie uznam za najlepszą. Ale to nic. Jak na razie jestem tą historią oczarowana i z niecierpliwością czekam na kolejną historię, która wyjdzie spod pióra tego polskiego pisarza.

Zobacz także