W ostatnim czasie bardzo popularne stało się wykonywanie naprawdę mnóstwa różnych rzeczy w jeden dzień, a najlepiej kilku w tym samym momencie. Pozostaje pytanie czy multizadaniowość nie jest przereklamowana?

Czy multizadaniowość nie jest przereklamowana?

 Praca w domu czy w biurze

 Jak Samsung nas do siebie przekonał?

 Praca w określonych godzinach

Słuchanie, sprzątanie, a może jeszcze do tego nauka słówek z fiszek?

Multizadaniowość stała się tak popularna, że mamy wrażenie, że teraz już prawie wszyscy w swoich wpisach podkreślają, jak to cieszą się z tego trendu. Dzięki niemu można zaoszczędzić tyle czasu, który można przeznaczyć na coś innego. Wykonywanie kilku zadań na raz na pewno sprawia, że zadania wykonamy szybciej, ale czy na pewno dokładniej? Owszem, może istnieją osoby, które potrafią jednocześnie słuchać audiobooka, sprzątać i jeszcze wykonywać czynności wzrokowe, jak np. uczenie się z fiszek. My niestety do nich nie należymy.

Czy multizadaniowość nie jest przereklamowana?

Czasem chciałybyśmy naprawdę mieć dar wykonywania kilku czynności nie dość że w jednym czasie, to jeszcze dodatkowo w ekspresowym tempie. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy zadań zamiast ubywać, to jeszcze przybywa, my nie wiemy już w co ręce włożyć, a doba jakoś dziwnym trafem nie chce się wydłużyć. Ubolewamy, gdyż nasze zadania naprawdę wymagają czasu i sporego nakładu pracy, więc dobrze by było wynaleźć cudowny sposób, jak to zminimalizować. Macie jakieś pomysły? Z chęcią z nich skorzystamy, dopóki ktoś nie wymyśli jak rozciągnąć 24 godziny w 48, choć obawiamy się, że i to byłoby dla nas za krótko 🙂

W naszym przypadku, to się nie sprawdza

Nieważne ile doba by nie trwała i ile zadań byśmy nie miały do wykonania, i tak zawsze znajdzie się coś, czemu natychmiast musimy poświęcić naszą uwagę. Tak na pewno jest też w Waszym przypadku i doświadczacie tego na własnym przykładzie. Nieważne, jak dokładnie zaplanowalibyśmy dzień, za każdym razem pojawi się coś niespodziewanego. Z tego powodu dobrze mieć codziennie rezerwę czasową właśnie na takie okoliczności, a jeśli nic nie będzie zaprzątać naszej uwagi, możemy wykorzystać ją na relaks, o którym w natłoku zadań czasem zapominamy. Odpowiadając na pytanie z wpisu czy multizadaniowość nie jest przereklamowana, naszym zdaniem, tak, bo nie zawsze szybciej znaczy lepiej.

Zobacz także