Jednego nie można Magdalenie Kordel zarzucić. Mianowicie konsekwencji. Wszystkie bowiem jej powieści (oprócz ,,48 tygodni”) toczą się w sudeckiej wsi Malownicze.

,,Uroczysko" Magdalena Kordel

 ,,Sezon na cuda” Magdalena Kordel

 ,,Wino z Malwiną” Magdalena Kordel

 ,,Malownicze. Tajemnica bzów” Magdalena Kordel

Seria sudecka

,,Uroczysko”otwiera serię sudecką, w której skład wchodzi jeszcze ,,Sezon na cuda” oraz ,,Wino z Malwiną”. Tom drugi zamierzam wypożyczyć w biblioteki, bowiem jest na razie niedostępny (ma wyjść wznowienie), a ,,Wino z Malwiną” dzielnie czeka na swoją kolej na półce. Muszę przyznać, że niesamowicie wkręciłam się w Malownicze. Jak wiecie, przeczytałam już trylogię z Madeleine (będzie jeszcze przynajmniej jeden tom). Następnie wciągnęłam się w ,,Okno z widokiem” – akcja także dzieje się w Sudetach, jednak tworzy oddzielną pozycję, którą proponowałabym czytać pewnie po ,,Winie z Malwiną”, ale nie jestem pewna. Niemniej, Majka występuje tam w tle jako mieszkaniec.

,,Uroczysko” Magdalena Kordel

Niemniej, wracając do powyższej pozycji. W lipcu, podczas naszego wyjazdu na Śląsk, traf chciał, że przechodziłyśmy obok księgarni. A to jak wiecie, nie mogło skończyć się inaczej, niż zakupem. Martyna kupiła sobie któryś tom ,,Zwiadowców”, a ja prezentowaną Wam właśnie powieść. U mnie jednak każda musi swoje odleżeć, dlatego za najnowsze wznowienie Magdaleny Kordel zabrałam się w drugiej połowie sierpnia. Wsiąkając bez reszty. Ale, jeżeli znacie twórczość pisarki, ten fakt nie powinien być dla Was żadnym zaskoczeniem.

Rozwód to niełatwa sprawa

Nie wiem, ale dość łatwo mi sobie wyobrazić uczucia kobiety, która po kilkunastu latach małżeństwa zostaje porzucona, pozostawiona na pastwę losu, w dodatku z dorastającą córką i mężem, który ni mniej, ni więcej, szczególnie nie interesuje się ich dalszym lodem. Maja Woroniecka nie jest jednak kobietą porażek, a czynu. Postanawia Marysię, swoją latorośl, zostawić u rodziców, a sama wyjechać do sudeckiego domku, który należał do nieżyjącej już ciotki Klaudii. Na miejscu wpada na szalony pomysł – osiądzie tu. Tylko co na to jej rodzina?

Uwielbiam twórczość Kordel

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i z dużą przyjemnością. Magdalena Kordel wykreowała kobietę, która nie poddaje się byle jakim przeciwnościom losu. Są momenty i do śmiechu, i do łez, chociaż tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. To powieść o kobietach, z którymi każda z nas w jakimś choćby stopniu może się utożsamić. Bo któż z nas, nie chciałby robić to, co kocha? Kto choć raz nie marzył o tym, aby uciec z tętniącego życiem miasta, przenieść się na wieś i pozwolić aby życie toczyło się swoim rytmem? No właśnie. Magdalena Kordel w swoich książkach pokazuje nam taki świat. Może trochę wyidealizowany, odrobinę przejaskrawiony, ale czy nie od tego jest literatura piękna? Aby pokazywać świat choć trochę piękniejszym, niż jest on sam?

Zobacz także