Coś nam się wydaje, że gdy zostaniemy już mamami będziemy tzw. mamami-kwokami, które boją się puścić gdziekolwiek dziecko samo, widząc milion zagrożeń, które mogą je spotkać. Ale wiecie, chyba będziemy musiały się po tym wpisie przemóc.

Szkoła życia

Odkąd pamiętamy, lubiłyśmy towarzystwo innych dzieci, aczkolwiek nigdy nie byłyśmy zbyt rozmowne i to praktycznie zostało nam do dziś. Czy zdecydowałybyśmy się pojechać na obóz z kompletnie nieznanymi osobami? Raczej nie. Zapewne zależy to od wieku, bo w chwili obecnej pewnie pierwsze zapisałybyśmy się na listę. Wiecie, jak to jest. Zawsze lepiej jechać gdzieś z kimś, kogo się już zna, w kogo towarzystwie dobrze się czujemy. Są dzieciaki, które czują się doskonale z dala od domu, a nowe środowisko traktują jako wspaniałą przygodę. Są i takie, które najlepiej czują się w swoim towarzystwie i osób dobrze im znanych i też nie ma w tym nic złego. Nowe znajomości na obozie są nieuniknione. Nie ma szans, żeby dziecko wszystko wiedziało, nie chciało się o nic spytać i tutaj w sumie pojawia się kwestia – czy dziecko się przemoże?

Dziecko na obozie = Nowe znajomości

Bazując na własnym doświadczeniu jesteśmy przekonane, że tak. Nie będzie miało po prostu wyboru, jakkolwiek źle to nie brzmi. Nie będzie rodziców, którzy spytają za niego. Obok nie będzie starszego rodzeństwa gotowego wyręczyć go w umyciu naczyń, czy przygotowaniu prostego śniadania. Jak pisałyśmy wcześniej, obóz to swoista szkoła życia, ale z drugiej strony dziecko nabywa umiejętności, które w codziennym środowisku nie byłyby możliwe do zdobycia, bo zawsze mamy to poczucie, że możemy liczyć na pomoc bliskiej osoby. Poza tym, jesteśmy przekonane, że opiekunowie dołożą wszelkich starań, by dziecko czuło się na wyjeździe dobrze i komfortowo.

Zaufaj

Pewnie, że to trudne. Przecież ta Twoja pociecha taka mała, dopiero co poszła do szkoły, dopiero co nauczyła się samodzielnie czytać. Jak ona sobie poradzi na obozie, z dala od domu, rodziny, ulubionych gier komputerowych? Nie od razu musimy posyłać dziecko na drugi koniec Polski. Czasem warto spróbować znaleźć obóz, który odbywa się niedaleko naszego miejsca zamieszkania z zastrzeżeniem, że zawsze możemy odebrać pociechę. Choć, nie wydaje nam się, by było to konieczne. Oczywiście, są różne dzieci i Ty wiesz najlepiej, czy Twoje dziecko jest gotowe na zrobienie tego kolejnego kroku. Jednego jesteśmy jednak pewne – na obozie na pewno zostaną zawarte nowe znajomości, kto wie, czy nie na kilka lat.

Zobacz także