Jakiś czas temu czytając wpis na jakimś blogu z relacją z restauracji natknęłyśmy się na zarzut autorki bloga odnośnie kelnera, który po zapłaceniu rachunku nie stał przy stoliku i nie czekał na zapłatę. Postanowiłyśmy napisać, czego oczekiwać od kelnera

Czego oczekiwać od kelnera

 

 Taka Karma w Gnieźnie

 SurfBurger w Sopocie

 Pizzeria Fair Play w Tucholi

Czego oczekiwać od kelnera

Po pierwsze, dość szybkiej reakcji po wejściu gościa do lokalu. Nie oszukujmy się, kelnerów zazwyczaj jest kilku, a gości na raz nie wchodzi też kilkanaście. Kilka minut czekania to czas dopuszczalny. Niestety, nieraz zdarza się i tak, że zastanawiamy się, czy przypadkiem nie panuje tam samoobsługa, bo nie widać nikogo z nadchodzącym menu.

Po drugie, umiejętności doradzenia i znajomości dokładnego składu dania. Nieraz zdarza się tak, że ktoś jest na coś uczulony, nie smakuje mu jakiś składnik i wówczas przy zamówieniu wystarczy jedynie zaznaczyć, że dziękujemy za to i za to. Produkt się nie marnuje, a my także jesteśmy spokojni, bo nie musimy szukać niechcianego składnika na naszym talerzu.

Czego jeszcze?

Po trzecie, bycia w obrębie sali. Nie ma stać przy stoliku, ale w momencie, gdy chciałybyśmy poprosić o rachunek nie powinnyśmy czekać kilkunastu minut, czekając aż się pojawi. W dzisiejszych czasach wydaje się to być już skrajnością, jednak i takie sytuacje mają miejsce.

Po czwarte, uprzejmości. Niektórzy kelnerzy mają niestety takie podejście, że oni są najważniejsi, a Ty jak przyszedłeś to fajnie, ale jakbyś tego nie zrobił, byłoby jeszcze lepiej… Nie mają tryskać humorem na prawo i lewo, ale elementy kultury i dobrego zachowania powinni przejawiać.

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Czego oczekiwać od kelnera? Po piąte, nie znikania po zapłaceniu rachunku. Prawie zawsze zostawiamy napiwki, ale często jest tak (wynika to z nietolerancji przez Martynę od pewnego czasu drobnych pieniędzy, które jej ciążą w portfelu :)), że mamy np. banknot stuzłotowy, a do zapłacenia 30 złotych. Dziwnym trafem kelnerom zdarza się wtedy zapaść pod ziemię. Jeżeli ta różnica wynosiłaby kilka złotych nie byłoby większego problemu, jednak przy kilkudziesięciu robi się już pewien problem.

Kelnerzy w większości są mili i uczynni. Nie bójmy się zwrócić im delikatnie uwagę, jeżeli coś nas nie satysfakcjonuje. Każdy ma inne oczekiwania, a oni są tylko ludźmi. Tak jak my. Czego oczekiwać od kelnera to wpis, który ma na celu uświadomić Wam, że niektóre rzeczy powinny być normą.

Poprzedni artykuł

Prowansja w Toruniu

Następny artykuł

Zest by Kibart w Warszawie

Zobacz także

  • Ja wolę lokale typu pizzeria, wchodzę, zamawiam i płace od razu a potem dostaję zamówienie. Kilka razy byłam w restauracji gdzie rachunek po skonczonym posiłku podawał kelner i za każdym irytowało mnie że nie mogę sobie od tak wyjść tylko jeszcze muszę zapłacić. No wole to zrobić zanim zjem.

    • W restauracji też możesz od razu poprosić o rachunek. My ostatnio tak robimy, zwłaszcza kiedy siedzimy same w sali, np. na piętrze i znaleźć kelnera to cud, bo wołać trochę niezbyt, a szukać go w ogóle 😉

  • Monika Kubera

    Ja jak na razie nie mogę narzekać na obsługę w miejscach gdzie bywam:)

  • Bożena Jędral

    Nie oceniałabym surowo kelnera, kelnet tez człowiek, może mieć gorszy dzień, może niespał bo się uczył lub ma małe dziecko w domu, może grozi mu zwolnienie z pracy i właśnie szuka nowej, a tu musi jeszcze zostać, a może dopiero się uczy. każdy ma swój pierwszy dzień w pracy i oczekiwania pozostawiłabym na poziomie niezbyt wygórowanym (najwyżej pominę napiwek). Oczywiście ewidentne olewanie i niekompetencja widoczne są od razu, ale nieco wyrozumiałości dla tych pierwszych 😉

  • Ela

    o kurde, serio wam kiedys kelner 70 złotych zabrał? i tak czekalyscie aż wyda wkońcu reszte?

  • Asica

    Dziewczyny , nie śmiejcei sie ze mnie , ale nie rozumiem o co chodzi w tym zarzucie blogerki do kelnera, który po zapłaceniu rachunku nie stał przy stoliku i nie czekał na zapłatę . To nie wiem , byłam kiedyś w super restauracjii we Wrocławiu i co mam mieć zarzut , ze jak zapłacę to on powinien stac dalej przy mnie i czekać na co że niby mam zaplacić za jego stanie ???? Jakby tak stał i czekał natrętnie na napiwek , to ja bym raczej była z niesmaczona….a nie że to źle , że po zapłacie nie stoi czekając na zapłatę… Ogólnie to nie stety rzadko mam okazje chodzic do takich lokalów, gdzie płaci się na końcu , bo rzadko jadam na miescie ,

    • Dla nas to też dziwne, że miał stać przy stoliku i czekać, no ale ludzie mają różne wymagania. Co innego, jak np. nie masz względnie takiej sumy jak na rachunku, ale to i tak.

      • Wydaje mi się, że ktoś nie zrozumiał tego, co napisałam w swoim poście 😉

        • Ja zrozumiałam tak jak było napisane. Jeżeli Cię uraziłyśmy, to przepraszam.

          • Spoko, po prostu nie spodziewałam się takiej reakcji (i to opóźnionej, bo post był opublikowany dość dawno) na moją recenzję. Moja ironia może być czasem źle odebrana 😉

          • Szczerze mówiąc, ten tekst pisałam krótko po Twoim wpisie, ale miałyśmy ważniejsze rzeczy do dodania, stąd to opóźnienie.

          • Asica

            ej dziewczyny, ja się nie czepiam , ale nie zrozumiałam tego zdania ” kelnera, który po zapłaceniu rachunku nie stał przy stoliku i nie czekał na zapłatę” może dlatego że nie chadzam tak często po lokalach i mnie to zdziwiło , ze jak to kelner po zaplaceniu ma czkeac na zapłate i tak sobie pomyślałam , ze kelner powinien czekac dalej nie wiem może na napiwek czy na co i to mi sie własnie wydaje nie na miejscu ze tak natrętnie niż jakby po prostu po zaplacie poszedł a my zostawiamy napiwek jak chcemy albo wręcz przeciwnie i sobie idziemu bo jesteśmy nie w pełni kontętne . Nie chciałam nikogo urazić tylko zapytałam.

          • Rozchodzi się o to, że dostajesz rachunek i jeżeli chcesz zostawić napiwek to zostawiasz i odchodzisz. ,,Problem” pojawia się gdy nie masz drobnych, a kelner chcąc być taktownym znika. Wówczas trzeba poczekać i tyle 🙂

          • Spokojnie, ja się nie gniewam 😉 Wszystko dotyczy posta, w którym napisałam swoje spostrzeżenia na temat obsługi w jednym z lokali: http://smallcitylife.pl/recenzja-lokalu-kuranty-bistro-w-toruniu/. Napisałam tam, że nie podobało mi się, że kelnerka po przyniesieniu rachunku opuściła nas nie pytając o sposób płatności. Nieświadomi, że w lokalu płaci się kartą od 20zł czekaliśmy dość długo przy stoliku, zanim wróciła i nas o tym poinformowała. Napisałam czysto ironicznie, że widocznie “niezręcznie było jej czekać, aż wygrzebiemy z portfeli pieniądze”, co zostało zrozumiane jako obowiązek czekania kelnerki przy stoliku aż zapłacimy. Tak przynajmniej wywnioskowałam z tego posta, co mnie trochę rozbawiło;)

          • Kiedy zrozumiesz wreszcie, że nie poinformowanie kelnerki o metodzie płatności, wzięcie rachunku i czekanie kilkunastu minut na to, żeby powiedzieć, że będzie się płaciło kartą nie jest czymś normalnym 🙂 Oczywiście, kelnerka powinna się spytać, ale w momencie gdy zostawiała Wam rachunek mogliście wspomnieć o terminalu. Poza tym, nie uwierzę, że przez 20 minut żaden kelner nie przeszedł przez salę.

          • No tak, Ty wiesz lepiej, jak zostałam obsłużona. Zwracam honor 😉

          • Nie rozumiem Twojego przekąsu. Ile razy tam jesteśmy co chwilę ktoś idzie, więc nie uwierzę, że przez 20 minut nikt się nie pojawił. Sama bym powiedziała jak będę płacić i tyle. Nie widzę w tym trudności. Może i kelner miał obowiązek się zapytać, ale Tobie też by się nic nie stało jakbyś powiedziała, że będziesz płacić kartą. Zresztą, o czym my tu w ogóle dyskutujemy.

  • Nie miałam jeszcze żadnej krępującej sytuacji z kelnerem, ale Wasz z tymi pieniędzmi mnie zszokowała.

    • To był przykład akurat, ale zdarzyło nam się czekać na kilkanaście dość długo.

  • Gonia

    jak mi na sklepie z 30 zlotych takimi grubymi zaplaci to sie tez czesto nie ma wydac bynajmniej czasem mam ale tez jak nie mam to musze isc rozmienic do kolerzanki w kiosku obok ale to tez rzadko bo jeszcze tez niebespiecznie chyba tak sto zloty nosic na co dzien

  • Czuję się wywołana do odpowiedzi 😉 nie chodzi mi o to, by kelner stał i czekał aż mu zapłacę, przyznam, że sytuacja, kiedy on stoi nade mną, a ja szukam gotówki w portfelu byłaby dla mnie również krępująca, czułabym, że patrzy mi na ręce i niejako zmusza mnie do pozostawienia napiwku ;P chodzi mi przede wszystkim o to, że tak samo jak podchodzi do mnie z terminalem, kiedy płacę kartą tak mógłby podejść w pewnym momencie i sprawdzić, czy np. nie potrzebuję reszty 😉 nasza sytuacja w restauracji dotyczyła ponadto tego, że nie zostaliśmy zapytani o to czy chcemy płacić kartą czy gotówką. Po prostu dostaliśmy rachunek i czekaliśmy ok. 15 min. sądząc, że za chwilę ktoś podejdzie (chcieliśmy płacić kartą), dopiero kiedy pani zorientowała się, że nie położyliśmy pieniędzy i nie wychodzimy podeszła, by nas poinformować, że płatność kartą w lokalu jest dozwolona przy kwocie powyżej 20 zł – o czym po prostu nie wiedzieliśmy 😉

    • No to się zgodzę, że faktycznie, ale to trzeba było powiedzieć, że poprosicie o rachunek i będziecie płacić kartą.

      • Jestem przyzwyczajona do pytań ze strony kelnera o formę płatności, jak tak dalej pójdzie to niedługo pewnie będę musiała sama składać zamówienie, przygotowywać danie i po sobie sprzątać. 😉 Takie pytania to często jedyne formy kontaktu ze strony kelnera. W każdej pracy są jakieś standardy obsługi 😉

        • Zawsze w Kuranty Bistro kelner nam się pyta, czy gotówką, czy kartą, więc może po prostu ktoś się uczył.

          • Są różni kelnerzy, różni klienci, różne dni – czasem lepsze, czasem gorsze. To że Wy zostałyście tak obsłużone, nie znaczy, że inni również. 😉 Od tego są recenzje – by takie błędy pokazać, ale również pochwalić za zalety lokalu. To staram się pokazywać w swoich recenzjach. Pozdrawiam 😉

          • Przecież z żadnym stopniu nie umniejszamy Twoich zasług 🙂

  • ddededfe

    dziewczyny, czy akceptujecie tylko pozytywne komentarze?

    • Nie, dlaczego?

      • Asica

        Pewnie pytanie z tąd, że wczoraj było duzo komentarzy a dzis nie ma , ale one przecież nie były negatywne tylko taka rozmowa po prostu . Po za tym każdy na swoim blogu może robić co chce , więc nie wiem w czym problem….

        • Komentarze były pod Novotelem, jeśli o to chodzi i są 🙂

          • Ela

            ja mysle, że stąd takie pytanie, że pod tym długim komentarzem Asicy są Twoje odpowiedzi Paulina, poprzeplatane “Ten komentarz został usunięty.”

          • Niestety, my nikogo nie skasowałyśmy. @Smallcitylife sama usunęła komentarze…

          • Ela

            ech, bez sensu, a potem na Was wychodzi ze cos kasujecie..

            trzeba sie umiec przyznac do bledu nawet jak cos sie głupiego napisze to miec odwage za swoje słowa, a nie kasowac 🙂

          • Nie możemy objąć rozumem, dlaczego dziewczyna skasowała swoje komentarze, no ale jej wybór.

          • Ela

            nom, kazdy ma swoj wybor, ale ten wybor nie zawsze musi byc madry ;D

          • Ela

            ale to chyba ta osoba sama pokasowała

  • Sama byłam przez chwilę kelnerką i nie jest to łatwa praca. Ludzie naprawdę są różni. Najgorsza obsługa jaką spotkałam to chyba tydzień temu we włoskiej knajpie. Menadżer nie umiał wytłumaczyć jak zamawiać. Składników z karty nie było. Długie czekanie i totalne niezainteresowanie kelnerów. Grrr.. Było pysznie, ale już tam chyba nie wrócę. Ehh ci Włosi….

    • Może nie o kelnerach dosłownie, ale właśnie dzwoniłyśmy zamówić pizzę do spr miejsca, a pani mówi, że oni takiej nie mają i inną proponują. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że pizzę z dobranymi przez nas składnikami zamawiamy tam regularnie i nie było nigdy problemu. Się od razu odechciewa.