Gwiazdka w sierpniu? Tak, to możliwe. Jason Hunt w swojej najnowszej powieści motywacyjnej zafundował mi najlepszy prezent, jaki byłabym w stanie sobie wymarzyć. Trzy godziny idealnej lektury.

,,THORN" Jason Hunt

 Spotkanie autorskie z Magdaleną Witkiewicz

 Spotkanie z Iwoną Chmielewską

 Spotkanie z Krystyną Mirek w Wągrowcu

Tomek Tomczyk, Kominek, Jason Hunt

Sądzę, że Tomka Tomczyka znanego także jako Jason Hunt nie trzeba nikomu przedstawiać. Dawniej jako Kominek zawojował polską blogosferą. Obecnie po świetnie przyjętych dwóch poradnikach-pozycjach dla blogerów przyszedł czas na coś innego. Coś ekstra. Już od pierwszych stron wiedziałam, że to nie będzie lektura, jakich wiele. Nie, takiej książki jeszcze nie czytaliście. Nie wierzycie? Zacznijmy od okładki. Myślałam, że to jakieś efekty specjalne, a tymczasem… Nie zdradzę. Jest cudowna. Podobnie jak i wnętrze. Wcięcia, interlinie, duża czcionka z najważniejszymi myślami, które powinniśmy wynieść z ,,Thorna”. Zapamiętać, przemyśleć, wcielić w życie. Pozornie niewyszukane, przecież wiemy o tym, trafiają w samo sedno.

,,THORN" Jason Hunt

Powieść motywacyjna – czy aby na pewno?

Na pewno nie jest to typowa powieść motywacyjna, w której autor powie Wam coś w stylu rób to co kochasz, a na pewno zrealizujesz swój cel. Nie. Tutaj są historie wzorowane na prawdziwym życiu głównego bohatera, pewnie w dużej mierze opierają się na przeżyciach Jasona Hunta. Jest o miłości, marzeniach, realizacji marzeń, zwątpieniu. O tym wszystkim, o czym myślimy na co dzień, ale boimy się o tym mówić. W obawie, że inni nas nie zrozumieją. Że pomyślą, że jesteśmy dziwakami. Bo jak to można mieć plany, marzenia, chociaż na dzień dzisiejszy są śmiechu warte? Przecież to takie infantylne i niepoważne…

Motywacja to podstawa

Wiecie, na Blogowym WOW vol. 3, w lutym tego roku wyjęłyśmy małe karteczki, na których każda z uczestniczek zapisała swoje cele na najbliższy rok. Założyłyśmy sobie, że za 365 dni znów się spotkamy i wtedy zobaczymy, czy udało nam się zrealizować zamierzone plany. Nie wiem, jak reszta, ale w moim przypadku podświadomość działa w ten sposób, że nawet nieświadomie dążę do tego, aby je zrealizować. Nie dla kogoś. Dla samej siebie.

,,THORN” Jason Hunt

,,THORN” to świetnie opowiedziana historia, która wbija w fotel. Przez większą część książki myślałam, że będę wiedziała co chcę napisać. Motywuje, świetna, tego jeszcze nie było. Tak było do czasu, aż nie przeczytałam miażdżącego zakończenia. Choćby dla niego warto zainteresować się tą pozycją. Ale co ja Wam będę opowiadać. Jeżeli znacie Tomka, jego twórczość kupujecie w ciemno. Tak jak ja.

Zobacz także