Cześć. Dziś zapraszamy Was na nowy cykl – co tydzień w środę – Sistersowe polecajki. Polecamy 10 artykułów, niekoniecznie najnowszych, niekoniecznie z samych sławnych blogów. Polecamy to, co wpadło nam w oko i uważamy, że i Wam może się przydać. W komentarzach lub specjalnym formularzu możecie zamieszczać linki do siebie/do artykułów, które w jakiś sposób Was zainspirowały. Tematyka dowolna, w końcu nie samymi podróżami człowiek żyje.
Sistersowe polecajki #1

 Sistersowe polecajki #2

 Sistersowe polecajki #3

 Sistersowe polecajki #4

Czy freelance na Podkarpaciu to dobry duet? O tym przekonacie się czytając wpis gościnny u Hattu. Szczerze mówiąc, o wiele przyjemniej pracuje nam się w warunkach domowych, gdzie jest cisza, las też mógłby być, niż w tętniącym życiem mieście. Też tak macie?

Gdy byłyśmy małe była taka gruuuba książka 365 bajek na dobranoc. Ania pisze teraz o nowszym wydaniu. Coś wspaniałego. Tak się składa, że mamy ją także w domu. Nic dziwnego, że ten pomysł – jedna bajka na jeden dzień – przetrwał tyle czasu.

Nie ma chyba nic pyszniejszego, niż arbuz. Doskonale orzeźwia i pobudza w gorące dni. A co powiecie na koktajl z arbuzem? My już się oblizujemy na samą myśl o tych wspaniałościach!

Już za niecałe 2 tygodnie weekend spędzimy w Gdyni. Nie wiadomo, czy morze ujrzymy, ale może nam się uda. Tymczasem Marysia i Kuba piszą o rodzinnym wyjeździe nad morze. Ależ nam się marzy taki urlop!

Zmiany zazwyczaj bywają trudne. Gdy zakładałyśmy Sisters nie byłyśmy pewne, czy to dobry pomysł i krok w odpowiednią stronę. Andrzej też nie wiedział, czy zmieniając nazwę bloga nie straci czytelników. Sprawdźcie, jakie wrażenia ma po miesiącu blogowania pod nowym adresem bloga.

Ostatnio na jednym ze spotkań w Hanza Cafe miałyśmy okazję posłuchać dyskusji właścicielek biura coworkingowego. Jak dla nas super sprawa. Pracujesz w przyjaznym środowisku, poznajesz innych specjalistów. Więcej nt. biur coworkingowych na blogu Emilki i Moniki.

Jesteśmy dosyć wyrozumiałe i naprawdę dużo potrafimy zrozumieć, ale takiego postępowania blogerów nie akceptujemy. Tak się składa, że bierzemy udział w licznych (zorganizowanych i niezorganizowanych) spotkaniach i niestety… ale to częsty problem.

Pamiętacie jeszcze Złote myśli? To był hit, kiedy chodziłyśmy do szkoły podstawowej. Czy teraz nadal są na topie tego rodzaju pamiętniki? A może zachowaliście swoje pamiątki? My chyba gdzieś mamy pamiętnik z Myszką Minnie.

Powiedzieć, że znamy się na grafice w minimalnym stopniu byłoby grubą przesadą. Spójrzcie jednak, jakie cuda potrafi wyczarować Kasia. Jej nagłówki cieszą się naprawdę dużą popularnością i uznaniem nawet wśród osób, które mają duże wymagania.

Jeżeli spotkaliście kiedyś Awiolę z pewnością wiecie, jak wygląda prawdziwa książkoholiczka. Nie potrafi przejść obojętnie obok żadnego skupu książek. A przecież są takie tanie, aż żal nie skorzystać.

Zobacz także

  • no to mam porcję lektury 🙂 dziękuję 🙂

  • Zajrzałam na wszystkie polecane przez Was blogi 😀 Szczególnie spodobał mi się wpis u Katarzyny Najman, o bajkach… Smak dzieciństwa powrócił <3

    http://leonzabookowiec.blogspot.com

    • Super, że się podobają. Za tydzień kolejne smakowite, miejmy nadzieję, kąski. A tymczasem zachęcamy do dodania linku z wpisem do specjalnego formularza we wpisie.

  • 🙂

  • A ja mam w domu trzy zeszyty ze “Złotymi myślami”, kiedyś to był hit, to prawda. Dzięki za polecenie mojego szaleństwa książkowego 🙂

    • Należy je nagłaśniać, żeby wiedzieć gdzie uderzać później po zakup książek 🙂

  • Dziękuję za polecenie!:).
    Złote myśli- U nas funkcjonowało tylko pod nazwą Pele Mele. Wspaniała sprawa.:) Żałuję że nie mam juz moich zeszytów.

    • Wielka szkoda. A teraz to już się chyba tego nie praktykuje.

  • Fajny cykl się zapowiada 🙂 pozaglądam 🙂