Rozmawiając z komendantem Harcerskiego Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego w Białej usłyszałyśmy coś w rodzaju ,,Jak raz przyjedzie, nie będziecie chciały jeździć już nigdzie indziej”. Ot, taki chwyt, pomyslałyśmy.  Jak bardzo się myliłyśmy, przekonałyśmy się już w połowie lipca.

Atrakcji do wyboru do koloru

HOSW w Białej to nie tylko pole namiotowe, czy miejsce z domkami letniskowymi, gdzie można zarezerwować także prywatny turnus (specjalnie o to spytałyśmy, bo z chęcią wróciłybyśmy tam w przyszłym roku), ale także moc atrakcji. Na miejscu możecie skorzystać z wyżywienia, przepysznych posiłków przygotowywanych z pasją, na stołówce znajduje się jadłospis, dzięki któremu już od rana będziecie mogli zastanawiać się, czy zjadać obfity obiad, czy jednak zostawić jeszcze miejsce na kolację. Odbiorcy HOSW w Białej skorzystać zaś mogą z wypożyczenia rowerów, postrzelać z łuków, popływać kajakami pod okiem profesjonalnego ratownika, czy wybrać się np. na bieg orientacyjny do znajdującej się niedaleko Woziwody.

HOSW w Białej

HOSW w Białej powstało już kilkadziesiąt lat temu, w niezmienionej postaci trwa od kilkunastu. W przyszłym roku planowany jest remont domków. Mamy tylko nadzieję, że mimo modernizacji, Ośrodek nadal będzie przyjmował gości, bo w przeciwnym wypadku rzesze harcerzy zjeżdżających się tam co roku, byłyby z pewnością zrozpaczonych. Baza jednocześnie jest w stanie pomieścić ok. 300 osób. My razem z naszymi ,,Odkrywcami” wybraliśmy się tam w kameralnym gronie 16 osób i mimo tego nie było sytuacji, żebyśmy czuli się obco, czy nieswojo. Zostaliśmy zaproszeni na ognisko przez tucholskich instruktorów, następnie, niezależnie od sprawy, z którą się zwracaliśmy, otrzymywaliśmy niezbędną pomoc.

Rodzinna atmosfera to podstawa 

Wybierając się do HOSW w Białej, pierwsze, co rzuci się w oczy, to rodzinna atmosfera. Tam każdy jest traktowany jak dawno niewidziany krewny. Pomoc przy rozłożeniu namiotów? Nie ma sprawy. Przeniesienie się – może tutaj? Zorganizowanie ogniska – nie ma żadnego problemu. Wyjście na kajaki – uzgodnijcie jedynie wcześniej termin z ratownikiem. W HOSW w Białej nie ma żadnych barier, dlatego tak chętnie obozowicze tam wracają. I my mamy zamiar powtórzyć niezapomniany wypad w Bory Tucholskie.

 

Zobacz także

  • Biała to rodzinna miejscowość mojego taty. Często przyjeżdżałam tam wraz z rodzicami w odwiedziny do babci. Uwielbiałam jezioro, w którym można się było bezpiecznie kąpać, zwłaszcza jak się miało 6 czy 7 lat. A ośrodek był praktycznie od zawsze i zawsze cieszył się sporym zainteresowaniem przyjezdnych.