Ostatnie dni i miesiące pokazały, że są rzeczy, na które mamy wpływ i je możemy dowolnie zmieniać oraz takie, których nie zmienimy. Jak to jest mieć 26 lat i wewnętrzny spokój?

Problemy zdrowotne i akcja-mobilizacja

Rok temu miotałyśmy się w te i we wte, nie do końca wiedząc, co chcemy robić. To znaczy zdawałam sobie sprawę, że chcę, żeby Martyna dołączyła do mnie i żebyśmy znowu mogły spędzać dużo czasu razem. Wtedy jednak, krótko po 25. urodzinach, trafiła do szpitala, gdzie okazało się, że na razie to nie popracuje. Mijał miesiąc za miesiącem, jej stan nie ulegał znaczącej poprawie. A ja wciąż bałam się, że może jej zabraknąć obok mnie. To znaczy nawet nie dopuszczałam do siebie możliwości, że mojej bliźniaczki mogłoby nie być ze mną. W kwietniu znowu wylądowała na oddziale. W wakacje postanowiła jednak zmobilizować siły i jeździć ze mną na kolonie i rodzinne wyjazdy. Tylko ja wiem, ile trudu ją to kosztowało. Martyna jest wojowniczką i nie poddaje się tak łatwo!

Nowe zajęcie? Oczywiście, że tak!

7. września, w dzień imienin naszej ukochanej Babci, której nie ma już z nami, zdecydowała się w końcu założyć własną działalność gospodarczą. Oczywiście, jak to ona, od razu zabrała się do działania. I w końcu osiągnęłam swój cel, który założyłam sobie 2 lata temu w styczniu. Martyna pracuje ze mną, a ja mogę mieć na nią oko 😉 Najbardziej jednak cieszę się z tego, żeby, tfu tfu, nie zapeszyć, mamy w miarę stabilną sytuację finansową i nie boję się już tak bardzo przejścia na duży ZUS. Czeka mnie to już w lutym, bowiem 2. stycznia 2016 roku założyłam firmę. Oczywiście, że jest dużo pracy, że zdarzają się spięcia, ale robimy to po to, żeby móc spełniać nasze marzenia. A o te zawsze warto walczyć.

Codziennie nowy fakt z naszego życia

Korzystając z faktu, że listopad to zdecydowanie nasz miesiąc, horoskop także jest pomyślny ;)), dodajemy codziennie nowy fakt z naszego życia na Instagram Pojedztam.pl. Oczywiście zachęcamy do subskrybowania i zaglądania na blog codziennie, ponieważ pojawiają się wpisy z różnych kategorii. Każdy więc znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

26 lat i wewnętrzny spokój

Co najbardziej nas boli i chciałabym, żeby zostało to tutaj zapisane, to zachowanie ludzi, którzy oceniają po pozorach. Mając jednak 26 lat i wewnętrzny spokój nie należy przejmować się takimi jednostkami. Nie znasz kogoś, nie wypowiadaj się na jego temat. Nieprzyjemne Ci jego towarzystwo, czy ktoś zmusza Cię, żebyś przebywał z nim w jednym pomieszczeniu? Życie to sztuka kompromisów. Niestety, konsekwencje niektórych zachowań wychodzą dopiero po latach. Wtedy przychodzą wyrzuty sumienia, ale często może być już za późno na przeprosiny…

Zapraszamy na ciacho i kawę lub herbatę!

 

Zobacz także