Uwierzycie, że nadeszła kolejna środa. A to oznacza tylko jedno. Zapraszamy na Sistersowe polecajki #45.

Sistersowe polecajki #45

 Sistersowe polecajki #42

 Sistersowe polecajki #43

 Sistersowe polecajki #44

Wiadomym jest, że nie zawsze możemy wziąć tyle wody, ile naprawdę będziemy potrzebować, gdyż możemy nie przewidzieć tego, jak bardzo będzie chciało nam się pić. O ile w mieście, czy na wsi nie ma problemu ze sklepem i dokupieniem nowej butelki, o tyle w górach jest to znaczny problem. Skąd wiedzieć, która górska woda nadaje się do picia? Na to pytanie w swoim wpisie odpowiada Karolina.

Kosmetyki Cera Plus są bardzo dobrze znane niemal wszystkim blogerom, a także z pewnością ich czytelnikom, bowiem pojawiają się w licznych relacjach z blogowych spotkań. My także mamy te kosmetyki (głównie do i po opalaniu, więc trochę poczekamy z testami). Sylwia opisuje 6 produktów, z których 5 ją nie zawiodło. Sprawdźcie, czy także mieliście z nimi styczność.

Na lodówce można mieć mnóstwo samoprzylepnych karteczek, informujących nas o tym, co musimy wykonać, gdzie zadzwonić, kiedy odwiedzą nas goście. Możemy jednak pójść krok dalej i w ślad za Anią wykonać magnetyczny notatnik na lodówkę. Tanim kosztem i małym nakładem pracy możemy mieć naprawdę elegancko wyglądający notatniczek, w którym zanotujemy niezbędne informacje.

Gier o PRLu jest naprawdę sporo, co w swoim kolejnym wpisie udowadnia Marta. Gra Pan tu nie stał udowadnia, że po latach można dobrze się w nią bawić i z sentymentem wspominać miniony czas. My w ostatnim czasie skusiłyśmy się na Gnaj do celu w PRLu, mamy nadzieję, że nasza rozgrywka także będzie emocjonująca.

Od 5 lat mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu (właściwie w dwóch) i przyznamy szczerze, że nigdy do końca nie odpowiadało nam to, co zastałyśmy. Wiadomo, co swoje to swoje, a więc w czyjeś nie opłaca się inwestować. Niedługo znów czeka nas przeprowadzka, a więc rady Marty jak tanio urządzić wynajmowane mieszkanie bardzo nam się przyda.

Komunia Święta to dla wszystkich spore wydarzenie. Co prawda, sporo mówi się o tym, że bardziej chodzi o przeżycia duchowe, jednak każdy z rodziców dba o to, by goście miło wspominali ten dzień. W tym może pomóc  aranżacja stołu na pierwszą komunię świętą przygotowana przez Patrycję. Jest prosto, szykownie, ale nie z przepychem.

Winietki na ślubu pełnią niebagatelną rolę, bowiem dzięki nim w taktowny sposób można rozdysponować, kto gdzie usiądzie i już na samym przyjęciu nie będzie zamieszania w tym zakresie. Ewa przygotowała darmowe winietki do pobrania. Nam najbardziej podobają się fioletowe i niebieskie, a Wam? 🙂

Pomponowa katapulta jest bardzo prosta i tania w wykonaniu, ale, jak pisze Sylwia, potrafi zająć maluchy na dłuższy czas. Przyznamy szczerze, że taka katapulta i nas by zachwyciła, mimo tego, ze już dość dawno temu przekroczyłyśmy wiek docelowy 🙂

Czy jest sens nadal pisać bloga? – pyta Beatka. My uważamy, że jest, choć jest to zadanie wymagające dużych nakładów pracy, czasu i pieniędzy. Może nic  na to nie wskazuje, ale w blog wkładamy naprawdę sporo 🙂 Wiadomym jest, że chciałybyśmy też coś z tego mieć, jak choćby zadowolenie z blogowania. Na szczęście, ono na razie nas nie opuszcza 🙂

Blogowanie nie dla wszystkich jest jedynym źródłem dochodu. Zarabiać można także na copywritingu, jak to zrobić? Rady Marty nie są może niczym odkrywczym dla większości z doświadczonych blogerów, jednak dobrze sobie o nich przypomnieć, gdyż w natłoku innych informacji możemy o nich zapomnieć.

Poprzedni artykuł

Sistersowe polecajki #44

Następny artykuł

Sistersowe polecajki #46

Zobacz także

  • Tak, w blogowanie trzeba dużo zainwestować. Coś o tym wiem…

    • Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę!

  • W ogóle nie spotkałam się z tym kosmetykami, więc tym chętniej zajrzę do Sylwii, a pomponowa katapulta rozbawiła mnie do łez 🙂 Dzięki też za polecenie!

  • Uwielbiam gry planszowe więc to ten artykuł wzbudził moje największe zainteresowanie. Pozdrawiam 🙂

  • Dziękuję Wam bardzo za polecenia mojego wpisu z winietkami. mam nadzieję, że komuś się przyda. 🙂
    Fajnie, że zbieracie linki z totalnie różnych tematycznie blogów. Poczytam o górskiej wodzie (zawsze mnie to zastanawiało). Nie wiem, czym różni się Pan tu nie stał od Kolejki, wiec chętnie i tam zajrzę. A aranżacja pierwszokomunijnego stołu mnie urzekła – duchowe przeżycia w pięknej oprawie są jeszcze lepsze. 🙂