Obok restauracji Prowansja w Toruniu (ul. Szewska 19) przechodziłyśmy kilkukrotnie, jednak nigdy nie było czasu, aby zajrzeć do środka. W końcu przeczytałyśmy na jednym blogu, jak tam jest wspaniale i postanowiłyśmy same to sprawdzić.

prowansja_torun1

Prowansja w Toruniu

Prowansja w Toruniu to lokal na pewno nietuzinkowy, ale czy smaczny? Tego dowiecie się w dalszej części wpisu. Zajrzałyśmy tam raz i na razie niestety nie mamy ochoty na więcej podejść. Co jest tego przyczyną.

Letni ogródek wróży sukces

Dużym plusem już na samym początku jest ogródek, który w cieplejsze dni będzie niezastąpiony. Lokal posiada dwa stylowe wnętrza, w tym jedno na piętrze. Postanowiłyśmy udać się na górę. Wystrój doprawdy nietuzinkowy, można się w nim rozpłynąć. Co z tego, skoro deserów tam raczej nie uświadczysz.

Czyżby pechowy dzień w Prowansji?

Może to był pechowy dzień. Trudno powiedzieć. Tarty z jabłkami nie mieli, ciasta francuskiego z serem i chrustem migdałowym również. Teraz powiemy Wam dlaczego nas to tak zrytowało. W menu były tylko cztery desery, w tym dwa niedostępne… Jasne, że mogłyśmy zamówić coś innego, jednak, sami przyznajcie, jest to sytuacja dość nietypowa.

Wolno, wolno, jeszcze wolniej…

W lokalu wszystko płynie wolno. Nikt się nie śpieszy, rozumiecie o co chodzi, prawda? 🙂 Będąc na piętrze nie mamy możliwości uiszczenia zapłaty tam, na górze, musimy podejść do kasy na dole. Może to czepianie się o szczegóły, bo przecież zejść i tak trzeba, jednak to kolejny ,,problem”, który można by bez problemu rozwiązać.

prowansja_torun2

prowansja_torun3

prowansja_torun4

prowansja_torun5

prowansja_torun6

prowansja_torun7

prowansja_torun8

prowansja_torun9

prowansja_torun10

Podsumowując, jeżeli lubicie takie klimaty, restauracja Prowansja zachwyci Was swoim wnętrzem. Co do menu, nie jesteśmy przekonane. Z pozoru znajduje się tam wiele dań – oferta lunchowa, obiady, desery, przystawki, zupy, dania specjalne. Przy odrobinie szczęścia pewnie zjecie coś smacznego. Nam udało się posilić ciastkiem czekoladowym oraz deserem lodowym – idealnym w gorące dni.

prowansja_torun11

Poprzedni artykuł

Coffee&Whisky House w Toruniu

Następny artykuł

Czego oczekiwać od kelnera

Zobacz także

  • Gonia

    no jak restauracja to wiadomo ze nie na desery sie idzie.jak na desery to do kawiarni a restauracje to na objady:))))))))

    • Trochę dziwny tok rozumowania. To po co w takim razie mają desery w karcie? 🙂

      • Ela

        jezu dziewczyny, no ale przecież ona ma racje 😛
        desery w restauracji sa jak juz po to zeby po obiedzie jeszcze sobie zjesc deser a nie zeby isc spevcjalnie na ten deser. Wiadomo,jak maja gdzieś smaczne desery ze sie chce pojsc specjalnie na to, to droga wolna ale nie mozna miec pretensjii do takiej knajpki ze nie ma deserow (a też 4 to duzo! szwagier w takiej wloskiej knajpce pracuje i maja tam 3 desery,ale za to wloskie: tiramisu,panna cotta i jeszcze cośtam, juz nie pamietam 😉
        ale jak sie chce isc konkretnie na ciasto a nie zna sie knajpki i nie wie co tam maja to nie ma o co sie czepiac, oni tam maja miec dobre jedzenie i na tym sie skupiają, a ten wybor to mysle ze chyba spoko jak są i obiady i przystawki itd i oferta lunchowa nawet… a jak sie oczekuje deseru i idzie do restauracji zamiast do kawiarni no to mozna miec tylko do siebie pretensje… 😛 (sorki ale taka prawda :P) no i słabo tak oceniac knajpke na podstawie deseru -a może jedzenie mają super!

        • Jakieś dziwne podejście. Tyle byłyśmy w restauracjach i jakoś deseru nigdzie nie brakowało. Ale kwestia jest tego typu, że jak się ma menu na kilkadziesiąt pozycji to nie sposób mieć wszystkiego.

          • Ela

            no bo zwykle jednak nie brakuje deseru ale tutaj przeciez tez nie, byly desery nadal… tylko mowie że jak sie konkretnie na deser idzie to ;lepiej do kawiarni bo bedzie lepszy wybor, wiekszy, i oni sie specjalizują w ciastkach a takie restauracje wlasnie w obiadach itp 😛
            no i nie mozna oceniac negatywnie knajpki na podstawie deseru, albo tego,ze maja maly wybor deserow jak moze maja super jedzenie i duzo dań do wyboru… niezbyt obiektywna opinia ;P

          • Ok, akurat miałyśmy ochotę tam zajrzeć, a nie wiedziałyśmy wcześniej karty, a z dań głównych żadne nas bardziej nie zainteresowało, więc skusiłyśmy się na deser. Masz teraz powód, żeby przyjechać do Torunia i iść tam na obiad 😉

          • Gonia

            nie stac mnie na taki wyjazd do torrunia i na restauracje:((((

          • Gonia, zamiast pisać znajdź sobie jakieś dodatkowe zajęcie i wtedy na pewno uda Ci się przyjechać 😉

          • Gonia

            no nie mam czasu na dodatkowe bo mam 6 dni w tygodniu i jeszcze biore nagdodziny a innej pracy nie ma u nas na wsi a i tak nam ledwo starcza bo rodzice bez robotni to tyle co zrobia to na gospodarce a siostra jeszcze sie uczy

          • A to Ty brata nie miałaś?

          • Gonia

            brata i siostre ale przyszywanr a brat na gospodarce pomaga toi tak do pracy isc nie moze

          • Asica

            Gonia ale ty weź trochę nie przesadzaj . Myslisz że dziewczynom manna z nieba plynie ???? Same też muszą pracować , uczyć się , nie mieskzają z rodzicami i jakos moga i poczytać, podrózować, prowadzić bloga i na dobry film znajdą czas . A niektórzy tylko narzekają . Ja też teraz mieszkam w duzym mieście , dopiero od niedawna dostaje coś na stażu i staram się o zatrudnienie , nic nie ma za darmo . A nie , najprościej się u żalać. Dziewczyny , nie wdawajcie sie w dyskusje bo niektórzy to nie rozumią , że aby coś osiągnąć to trzeba sił włożyć a nie stać w miejscu ….

          • Chciałam napisać coś w tym stylu o jęczeniu, ale Martyna mówiła, że to nie wypada. Jednak wychodzę też z tego założenia, że z nieba nic nie leci.

          • Ela

            to Wy pracujecie? myślałam że studiujecie tylko i jesteście jeszcze na utrzymaniu rodziców?

          • Nie, nie jesteśmy na utrzymaniu rodziców 🙂

          • Ela

            a,to źle myslalam ;p a gdzie pracujecie?

          • Niekoniecznie trzeba pracować, żeby mieć pieniądze 😛

          • Ela

            noo, można kraść też hahah ;D

            no ale to skoro nie jestescie na utrzymaniu rodzicow, to skądś musicie miec pieniadze, dlatego pytam bo ciekawa jestem skad.
            Z resztą zalezy jak to rozumiec, jak dla mnie, jak sie nie dalo by rady utrzymac samemu to jest sie na utrxzymaniu rodzicow tez, tylko moze nie calkowicie,tylko czesciowo, bo sobie sie dorabia na swoje wydatki 🙂 ja tak wlasnie robilam na studiach, pracowalam w weekendy, ale na zycie mialam od rodzicow, tylko tak to sobie moglam np.na wakacje odłorzyć albo jakies ciuchy kupic czy cos 😉

          • Niby można 😛 Istnieje coś takie jak stypendium, poza tym babcia nam dużo pomagała.

          • Ela

            aaa no tak, nie pomyslalam o tym ze stypendium mozecie dostawać:D no to gratuluje, super.
            chociaz z pracą to ciezko porównywac, chociaz trzeba sie lepiej przyłorzyć do tej nauki ale no to nie to samo co zarabiac zeby starczylo na utrzym,anie (mieszkanie,jedzenie)

            ale to fajnie ze macie wlasne źródla pieniedzy a nie tak jak niektorzy co tylko prosza o kase i w ogole a sami nic nie zrobia, nawet nie zalapią sie na jakies dorywcze prace w wakacje zeby cos dorobić.. mój brat na poczatku studiow mial takie podejście ale rodzice sie wkurzyli i powiedzieli ze mu nie dadza na wakacje bo nie mają to zaczął w koncu sam dorabiac i dzieki temu tez po studiach latwiej znalazł robote bo mial juz jakies doswiadzcenie a nie ze sie obijal tyle czasu ;p

          • My na normalną pracę nie do końca mogłybyśmy sobie pozwolić, bo studia, rozwijanie bloga. Ale nie siedzimy też bezczynnie.