Ostatnio wiele profili na Instagramie obiegły zdjęcia dim sumów z restauracji Pełną Parą w Warszawie (ul. Sienna 76). Nigdy nie jadłyśmy tego typu dań, jednak postanowiłyśmy sprawdzić, jak nam zasmakują.

Pełną parą w Warszawie

 Gdzie na weekend w centralnej Polsce?

 Bątą w Warszawie

 Przygotowania do wyjazdu do Warszawy

Duże zainteresowanie Pełną parą w Warszawie

Uprzedzeni przez innych blogerów o ogromnym zainteresowaniu gości tym miejscem zjawiłyśmy się zaraz po otwarciu. Wnętrze jest przestronne, znajdują się jakby dwie sale. W środku znajdziemy także regał z książkami oraz innymi atrybutami, które umilą dzieciom pobyt w tym miejscu. Jest to jeden z tych lokali, w których pomyślano także o wizycie najmłodszych. Brawo!

Minimalistyczna sala

Sala została utrzymana w dość minimalistycznym stylu. Nie brak tu kolorowych dodatków, które dodatkowo ocieplają wnętrze. Co do obsługi, jest bardzo szybka, sprawna i efektowna. Menu nie jest zbyt rozbudowane. Mimo to znajdziemy w nim kilka rodzajów zup, sałatek, farszy do pierożków na parze oraz deserów. Dla każdego, coś dobrego lub też do wyboru, do koloru 🙂

Pierożki szpiankowo-dyniowe

Nigdy nie jadłyśmy szpinaku, dlatego postanowiłyśmy zamówić wersję pół na pół. W 5 pierożkach znajdowało się nadzienie dynia-orzechy, w pozostałych szpinak z serem. Szczerze mówiąc, te szpinakowe były bardziej wytrawne, jednak sam smak szpinaku nie do końca mi zasmakował, co było w jakimś stopniu do przewidzenia, bo nie do końca lubię próbować nieznanych mi produktów. Co zaś tyczy się nadzienia dyniowego, pierożki były smaczne. Nie można nie wspomnieć o wspaniałym sposobie podania posiłku.

Mango panna cotta na deser w Pełną parą w Warszawie

Odnośnie deseru skusiłyśmy się na zachwalaną przez Kubę z Oczekujac.pl mango panna cotta. Deser według nas idealny na gorące dni, chyba był w lodówce, bo był lodowaty. Co do smaku, był dobry. Fajne zwieńczenie poprzedniego posiłku. Pełną Parą to miejsce, które warto odwiedzić, jeśli lubicie dim sumy lub chcecie się przekonać, czy Wam zasmakują. Ceny nie są wygórowane, a miejsce zachęca do przebywania tam dłużej. Pełną Parą w Warszawie to miejsce, które warto odwiedzić.

Pełną parą w Warszawie

Pełną parą w Warszawie

Pełną parą w Warszawie

Pełną parą w Warszawie

Pełną parą w Warszawie

Pełną parą w Warszawie

Pełną parą w Warszawie

Pełną parą w Warszawie

Pełną parą w Warszawie

Pełną parą w Warszawie

Poprzedni artykuł

Zest by Kibart w Warszawie

Następny artykuł

Totomato w Warszawie

Zobacz także

  • A ja uwielbiam pierogi ze szpinakiem! Ale lepsze są takie z farszem szpinakowo ziemniaczanym, bo te z serem specyficznie smakują.

    • Pozostaniemy lepiej przy sprawdzonych już połączeniach smakowych 🙂

  • Monika Kubera

    zjadłabym takich pierożków 🙂 ale sama muszę sobie je zrobić 🙂

    • Zaś możesz wysłać pocztą i do nas 🙂

  • Gonia

    co to dim sumy?? to rybna restauracja????

    • Dim sumy to pierożki przygotowywane na parze.

      • Gonia

        sumy to ryby :/

        • A dim sum to pierożek na parze 🙂

          • Ela

            ooo a ja jak zobaczylam te zdjecie wejścia to sobie przypomnialam że tam byłam kiedyś! fajnie tam jest, bardzo mi sie podobalo i smakowało i mezowi również. 🙂
            Ale dim sum to nie są pierożki, jeszcze weszlam sobie na strone www tej restauracji i tam pisze tak: “Dim Sum to rodzaj tradycyjnej kuchni
            chińskiej, która wyróżnia się wyrazistym smakiem i aromatem, a
            jednocześnie jest bardzo zdrowa.”

          • Serio? My na iluś blogach czytałyśmy, że dim sumy to pierożki przygotowywane na parze.

          • Ela

            heh no to nie wierzcie blogom tylko sprawdzajcie u źródła ;D bloger tez sie moze pomylić 😛 a tak to jeden nie sprawdzi, napisze jak myśli i reszta powiela ;p

          • Mamy nauczkę na przyszłość, żeby 3 razy sprawdzić zanim coś napiszemy.

          • Ela

            słusznie 😉

          • Asica

            Ej no , ale znowu bez przesadyzmu… Wiadomo że lepiej wiedzieć jak jest prawidłowo ale znowu nie ma sie tak czepiać . Ruskie pierogi też nei są z Rosji a się tak mówi , a gołąmbki nie są z gołębi a taka nazwa funkcjonuje sobie …
            Jesteśmy w Polsce i coś co jest w formie pierogów można nazywać pierogami tak mi sie wydaje…. Przecież jak Cińczyk przyjedzie do Polski i sobie kupi takie pierogi nasze to nie bedzie mowił na nie dim sumy bo by go wyśmiali :))))))

          • Ela

            yyy Asica, Ty w ogole chyba nie rozumiesz o co mi chodzi ;/ ja tylko mowie, ze dim sum to nie jest nazwa samych tych pierożków, tylko, że tak sie nazywa ten rodzaj kuchni (wgl szwagier mi powiedzial, że dim sum to ogolnie można powiedzieć, że to są przekąski, takie przystawki).

            nikt sie tu nie czepia, a jak juz, to wlasnie Ty teraz… 😉

          • Dziewczyny, nie ma się o co sprzeczać 🙂 Nikt nikomu nie wytyka błędu.
            Ela, dziękujemy za informację od fachowca 🙂

          • Asica

            Ej no macie racje , ale ja się wcale nie chce sprzeczać , bo też żem nie widziała co to są dim sumy , ale też nie widze po prostu powodu , żeby będąc w Polsce aż tak bardzo się o te nazwy upominać . Równie dobrze przecierz zamiast mówić dimsumy możemy teraz mowić przekąski i dla wszystkich będzie jasne . A takim dimsumem mogą być takie pierożki i wszystko jest fajnie . Ciesze się ogólnie , że na Waszym blogu dowiaduje się tyle róznych rzeczy , co bym sama się nigdy nie dowiedziała :))))) Pozdrowienia dla Wszystkich !!

          • Ale w Pełną Parą, czy w typu restauracjach nie mówisz, że chcesz dim sumy, tylko nazywasz konkretne danie 🙂 więc nie ma problemu.

  • Asica

    Ale cuda ! Ja tam najlepiej lubię ruskie , jak moja mama zrobi , takie z cebulką i skwareczkami . Mmmmmm ………., choć spróbowała bym z ciekawości i takich nowości…..

    • Jasne, zawsze warto coś nowego poznać.

      • Asica

        zawsze jest ten pierwszy raz :)))) Tyle nowości jeszcze można spróbować , że szok normalnie !!!!!!

        • Wiadomo. Już w samej Polsce, a gdzie tu mówić o świecie.

  • Rzeczywiście, pierożki wyglądają przepięknie :). Jeszcze nie miałam okazji spróbować takiego dania, ale patrząc na Wasze zdjęcia koniecznie muszę to nadrobić. Zwłaszcza że kocham szpinak pod wszelkimi postaciami <3.

    • W takim razie wpadaj do Pełną Parą 🙂

  • Bożena Jędral

    Smakowicie wygladają te pierożki.

    • Otóż to. Blisko macie, wpadajcie.

  • Na pewno warto spróbować coś nowego, ja akurat w tym roku posiałam szpinak u siebie, więc będzie on wzbogacał moje dania, ale raczej nie tyle smakowo co odżywczo.

    • Super! Nie ma to jak swojskie jedzenie.

  • Widać, że mam zaległości blogowe, bo o dim sumach pierwsze słyszę. Ale wygląda to bardzo apetycznie, bardzo 🙂
    PS. Fajnie, że macie Disqusa, bo nie potrafiłam poprzednio dodać komentarza :/ Taka gapa ze mnie.

    • Tak komentarze działały tylko na jednej przeglądarce. Teraz Disqus działa wszędzie 🙂

  • Krzesła fajowe 😉