Siruwia – ogród japoński niedaleko Karpacza to miejsce, które bardzo często widziałyśmy na ulotkach reklamowych. Postanowiłyśmy udać się do Przesieki i sprawdzić, czy ogród jest wart uwagi.

Ogród japoński niedaleko Karpacza

 Świątynia Wang w Karpaczu

 Karkonoskie tajemnice w Karpaczu

 Muzeum Techniki i Budowli z Klocków Lego w Karpaczu

Bardzo drogi wstęp

Miałyśmy okazję przebywać w Ogrodzie japońskim we Wrocławiu. Bilet ulgowy kosztował 2 złote, a normalny 4. Sądziłyśmy, że ogród japoński niedaleko Karpacza będzie miał podobne ceny. Niestety, srodze się zawiodłyśmy. Bilet zniżkowy to aż 13 zł, normalny – 15. Jest to kosmiczna kwota, biorąc pod uwagę, że przejście ogrodu zajmuje 15-20 minut. Oczywiście, można tam siedzieć cały dzień, jednak jest to dobra opcja dla osób, które mieszkają w okolicy lub przyjechały na bardzo długi urlop.

Brak pamiątek

Ogród japoński niedaleko Karpacza to miejsce, które cechuje brak pamiątek, a przynajmniej tak było jeszcze we wrześniu. Kupić można jedynie lody, zimne i ciepłe napoje oraz drobne przekąski. Możemy skusić się także na mapy, w cenie 10 zł za sztukę. Z czasem na pewno asortyment się poszerzy. Widokówka lub książeczka ze zdjęciami pejzaży byłaby doskonałym uzupełnieniem pobytu w tym miejscu. W przyszłości właściciele na pewno wprowadzą tego typu produkty.

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród ma prawie 2 km ścieżek. Został zaprojektowany zgodnie z japońską sztuką fengshui. Na jego terenie można zauważyć dbałość o każdy detal. Całość jest zadbana i bardzo atrakcyjna pod względem wizualnym. Wchodząc przez główną bramę możemy obejść teren po prawej i lewej stronie. Dopełnieniem są dość liczne oczka wodne oraz mostek, na którym można zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Droga w górę się wije

Przesieka to miejscowość oddalona od Karpacza o kilkanaście kilometrów. Choć początkowo droga jest prosta, im bliżej miejsca docelowego, tym bardziej jest kręta. Trzeba bardo uważać na zakrętach, by nie zderzyć się z samochodem, jadącym z naprzeciwka. W dotarciu do celu pomogą nam drogowskazy. Pieszo byśmy się tam nie wybrały. Po pierwsze, jest tam za daleko, a po drugie, istnieje za duże ryzyko, że ktoś w nas wjedzie. Samochodem jednak warto się tam wybrać.

Warto, czy nie warto?

Na kilka minut raczej nie warto. Trzeba jednak przyznać, że ogród japoński niedaleko Karpacza robi wrażenie i bardzo różni się od tego we Wrocławiu. Bilety mogłyby być trochę tańsze, ceny produktów ze sklepiku także nie zachęcają do wielkich zakupów. Ogród istnieje od ponad roku, więc warto dać mu szansę. Rozpropagowana akcja promocyjna powinna sprawić, że chętnych nie zabraknie. To co, wybieracie się?

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Ogród japoński niedaleko Karpacza

Zobacz także