Wiecie z kim kojarzy mi się ta książka? Z Asymaką, która tak polecała tę pozycję, że aż mi zapadła w pamięć i postanowiłam ją mieć.

,,Macocha" Natasza Socha

 ,,Apteka marzeń” Natasza Socha

 ,,Biuro przesyłek niedoręczonych” Natasza Socha

 ,,Hormonia” Natasza Socha

Niespodziewany gość

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Wiedziecie spokojne życie z ukochanym mężem przy boku, gdy pewnego dnia pojawia się jego nastoletnia córka z pierwszego małżeństwa i chce z Wami zamieszkać. Koszmar! To pierwsze, co pomyślała Roma, szczęśliwa mężatka. Kolejną jej myślą było, jak skutecznie usunąć z ich życia 14-letnią Kasię. Kasię, która wciąż stwarzała problemy w szkole, bowiem wyrażała dosadnie swoje zdanie i potępiała antysemityzm. Roma jest więc przerażona. Tym bardziej, że dziewczyna nie ma zamiaru wracać do biologicznej matki, a jej własna MATKA jest zachwycona przyszywaną wnuczką! Jaki los czeka Romę? Czy poradzi sobie z dodatkowym lokatorem w ich domu?

,,Macocha” Natasza Socha

Muszę przyznać, że na książkę miałam ochotę już od dłuższego czasu. Lekka, przyjemna umili z pewnością jedno, czy dwa popołudnia. Już od pierwszych stron czytelnik zaczyna się uśmiechać, potem wybucha śmiechem, by na końcu dojść do pewnej konkluzji. Jakiej? Tego Wam nie zdradzę. Zapewniam jednak, że będziecie zdumieni zakończeniem. Po cichu liczę na to, że Pani Natasza Socha, na co dzień mieszkająca w Niemczech z mężem i dziećmi, zdecyduje się na kontynuację, w której spisze losy państwa Lankocz.

Uśmiałam się do łez

Dzięki świetnie poprowadzonej narracji z punktu widzenia Romy połączonej z lekkim stylem, tę pozycję czyta się wręcz ekspresowo. Ba, jej się nawet nie czyta, ją się pochłania. Pisarka zdecydowała się przekazać losy macochy w formie pamiętnika, w którym znajdziemy nie tylko współczesne opowieści z życia 30-letniej kobiety, ale także wspomnienia z dzieciństwa, ciekawe anegdotki. Poznamy jej przyjaciół, marzenia, plany na przyszłość. Tym bardziej chciałabym przekonać się, czy los, który zaplanowała Pani Natasza Socha dla Romy, okaże się prawdziwy.

,,Macocha” to pozycja, którą po prostu musicie przeczytać. A może same znalazłyście się w takiej sytuacji? Jak udało Wam się odnaleźć w tej nowej sytuacji?

Zobacz także

  • Znam tylko “Rosół z kury domowej” i zdecydowanie go polecam. Po tę książkę również sięgnę 🙂

    Pozdrawiam.

    • ,,Rosół z kury domowej” też czytałyśmy, prześwietna lektura!

  • Czytałam Macochę parę lat temu w innym wydaniu. Pozdrawiam.