Zima za oknem, szaro, buro. Bardzo szybko robi się ciemno. Nie ma się czemu dziwić, że nic się nie chce. Mimo wszystko pracować trzeba. Jak zmobilizować się do działania?

Jak zmobilizować się do działania?

 Czy własna działalność to faktycznie dobry pomysł?

 Zwracaj uwagę na to co kupujesz

 Czy określanie priorytetów ma sens?

Nam też się nie chce

Nie mamy pojęcia co się stało, ale zmiana roku bardzo źle na nas wpłynęła pod względem czytania książek. Nie mamy za bardzo na to ochoty, po pracy najchętniej byśmy sobie pospały, co przekłada się na czuwanie w nocy. Z drugiej strony, od początku stycznia stałyśmy się bardziej efektywne na polu zawodowym i choć poświęcamy mniej czasu temu zajęciu, stajemy się bardziej produktywne. Mimo wszystko, bywają takie dni kiedy nie chce nam się wstać z łóżka, a pogoda za oknem nie nastraja do wielkiej mobilizacji. Jednak jest jeden sposób, by mimo wszystko zwlec się z tapczanu i zacząć działać…

Wizualizuj sobie cel

Dokładnie tak! 2018 rok postanowiłyśmy ustanowić czasem, w którym uda nam się odłożyć sporą ilość pieniędzy po to, by w 2019 roku móc spełniać swoje kolejne marzenia, czyli pracować razem. Nie mamy pojęcia czy nam się to uda, jednak mamo jasno zwizualizowany cel i zmierzamy za wszelką cenę go osiągnąć. Odkładanie samo w sobie nie byłoby tak pasjonujące, dlatego też postanowiłyśmy, że w tym roku wybierzemy się w końcu na wycieczkę w okolice Białegostoku, zahaczając o zagraniczne wojaże oraz może w końcu uda nam się na 2-3 dni odwiedzić Opole i Wrocław. Nie są to tanie wycieczki, dlatego mamy swój jasno wytyczony cel.

Jak zmobilizować się do działania?

Jak zmobilizować się do działania? Przede wszystkim należy zrozumieć, że swój cel można osiągnąć tylko małymi kroczkami, gdyż w miesiąc nikomu nie udało się spełnić całego marzenia. Jedno marzą o podróżach, inni o nowym domu, powiększeniu rodziny, nowym samochodzie (tak, my też :)). Na to wszystko potrzebne są pieniądze, które możemy zarobić dzięki własnej sile woli, wytrwałości, systematyczności i mobilizacji. Tak naprawdę każdy z nas jest panem swojego losu i tylko od nas zależy, czy zrealizujemy swoje cele. Wizja naszych osiągnięć powinna być dla nas największą motywacją. Przynajmniej my tak mamy. A jak to jest w Waszym przypadku?

Czekamy na Wasze historie. Wyczynem 2016 roku było dla nas zorganizowanie 5-dniowego biwaku, 2017 – 14-dniowego obozu, a teraz – możemy przenosić razem góry. A jakich niemożliwych czynów Ty dokonałeś?

Zobacz także