Gry i zabawy na świeżym powietrzu, które zawsze się udają z pewnością Wam się przydadzą. Ich atutem jest to, że jednocześnie może się bawić nawet 100 osób!

Gry i zabawy na świeżym powietrzu, które zawsze się udają

 Jak zorganizować ciekawy biwak/obóz?

 Spowiedź wychowawcy kolonijnego

 Nowe znajomości na obozie

Był mały chłopczyk

Zaczynamy od zabawy, którą może niektórzy z Was znają. Stajemy w kręgu i prowadzący mówi: Był mały chłopczyk, a reszta powtarza za nim: Był mały chłopczyk. Miał małą główkę, powtarzają, chwytamy się za głowy po prawej i lewej stronie i mówimy: Tańczymy la ba da, la ba da, la ba da, tańczymy la ba da, la ba da, małego chłopczyka. Następnie prowadzący mówi, a reszta powtarza: Był mały chłopczyk, miał małą główkę, małe ramionka… Wszyscy chwytają się za ramiona i znów poruszają się w koło, śpiewając Tańczymy la ba da. Następnie mówimy miał małe bioderka, kolanka, kostki. Możemy dodać do tego jeszcze uszy, nos, palce, by wydłużyć zabawę.

Klaskanie zwykłe i na 3,13,23…

Uczestnicy ustawiają się w kole. Najpierw zasady klaskania zwykłego – jedna osoba zaczyna i klaska raz, obok niej kolejna klaszcze raz, poruszając się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Gdy dana osoba klaśnie dwa razy, zmienia się ruch i klaszcze osoba z drugiej strony, przeciwnie z ruchem wskazówek. Odpada osoba, która się pomyli lub zagapi. Zabawa przebiega naprawdę bardzo sprawnie.

Zabawa z klaskaniem na 3,13,23. Zaczyna osoba, która mówi 1, następnie 2. Przy wszystkich cyfrach, w których pojawia się 3, czyli 3, 13, 23, 33… oraz wielokrotnościach 6, 9, 12, 15, 18… nie można mówić, tylko należy klasnąć. Gdy dana osoba się pomyli odpada, a numerowanie zaczyna się od nowa.

Bawiły się zuszki

Zabawa idealna nie tylko dla przedszkolaków. Śpiewamy pioseneczkę:

Bawiły, bawiły się dzieci paluszkami,
Jak jeden nie może to drugi mu pomoże.
Bawiły, bawiły się dzieci paluszkami,
Jak drugi nie może to trzeci mu pomoże.
Bawiły, bawiły się dzieci paluszkami,
Jak trzeci nie może to czwarty mu pomoże.
Bawiły, bawiły się dzieci paluszkami,
Jak czwarty nie może to piąty (kciuk) mu pomoże.
Bawiły, bawiły się dzieci paluszkami,
Jak piąty (kciuk) nie może to piąstka mu pomoże.
Bawiły, bawiły się dzieci paluszkami,
Jak piąstka nie może to łokieć jej pomoże.
Bawiły, bawiły się dzieci paluszkami,
Jak łokieć nie może to czoło mu pomoże.
Bawiły, bawiły się dzieci paluszkami,
Jak czoło nie może to głowa mu pomoże.
Bawiły, bawiły się dzieci paluszkami,
Jak głowa nie może to nic już nie pomoże

Odpowiednio przy tym pokazujemy, jeden palec, dwa, trzy, piąstkę itp. Zabawa przebiega naprawdę sprawnie i dostarcza wiele radości. Wspaniała na integrację grupy.

Kalambury

Bawić się w 100 osób w kalambury może być nieco ciężko, dlatego warto podzielić grupę na 10-osobowe drużyny. Jedna pokazuje, reszta odgaduje. Ta, która odgadnie pokazuje. Można grać np. do trzech punktów za odgadnięcie hasła lub tak długo, aż uczestnicy nie będą się czuli znudzeni.

Pisanie na plecach

To jest hit naszych ostatnich zajęć. Uczestnicy stają jeden za drugim, max. w 8-10 osób. Prowadzący ostatniej osobie podaje hasło, najlepiej by było dość trudne, skomplikowane i nowatorskie. Następnie od ostatniej osoby do pierwszej przekazują sobie literki, pisząc palcem na plecach. Pierwsza osoba zapisuje hasło na kartce. Grupa, która najlepiej odgadnie całość, wygrywa.

Łapanie ogona węża

Tutaj także dobrze podzielić dzieci na 20-25-osobowe grupy. Zadanie polega na tym, że uczestnicy stają jeden za drugim i zadaniem pierwszej osoby jest złapanie ostatniej, czyli tzw. łapanie ogona węża. Naprawdę można się przy tym sporo naśmiać i naganiać, zanim zadanie zostanie zrealizowane.

Morderca i detektyw

Uczestnicy stają w kręgu i powtarzają: Raz morderca, dwa razy detektyw, Raz morderca, dwa razy detektyw… Mają zamknięte oczy. Osoba prowadząca wybiera jedną, której zadaniem będzie klepnięcie kogoś z kręgu raz (będzie on mordercą), dwa – detektywem. Po wykonaniu zadania uczestnicy otwierają oczy, detektyw wchodzi do środka. Zadaniem mordercy jest zabijanie uczestników za pomocą mrugnięcia okiem. Jeśli ktoś się zorientuje, kto go zabija, kuca. Detektyw ma 3 szanse na odkrycie mordercy, po tym czasie morderca sam się ujawnia.

Podchody

Bawić się w podchody w 100 osób to żadna zabawa, ale od czego są kolorowe kredy i mniejsze grupy? Podchody bardzo fajnie sprawdzają się przy kilkudziesięciu osobach, choć można się w nie bawić nawet w setkę. Cała sprawa polega na tym, by dobrze to zaplanować. Wyrusza pierwsza grupa, która zostawia np. białe znaki kredy. Druga grupa szuka białych i zostawia zielone, trzecia szuka zielonych i zostawia żółte itp. Tak naprawdę ta zabawa ma tyle wariantów, że nigdy się nie nudzi.

Wszyscy, którzy…

Prowadzący wybiera jedną osobę, która wchodzi do środka, pozostali stoją w kręgu. Osoba ze środka mówi Wszyscy, którzy… mają krótkie spodnie, lubią lody, nie mogą doczekać się wakacji…  Końcówka jest dowolna, ważne, żeby dotyczyła większego grona osób. Osoby, które dotyczy wymieniają się miejscami. Ostatnia zajmuje miejsce w środku i to ona wymyśla kolejne hasło.

Gry i zabawy na świeżym powietrzu, które zawsze się udają

Mamy nadzieję, że dzięki naszemu wpisowi choć trochę nie będziecie się nudzić. Gry i zabawy na świeżym powietrzu, które zawsze się udają można przeprowadzić nawet na 100 osób. Nie trzeba mieć specjalnego przeszkolenia, wystarczy, że dobrze przed zabawą poznacie zasady danej gry. Powodzenia!

Zobacz także