Szczerze mówiąc, z twórczością Liliany Fabisińskiej wcześniej nie miałam nic wspólnego. Zaintrygowała mnie jednak jej najnowsza powieść, ,,Córeczka”, która traktuje o bardzo ważnym zagadnieniu, jakim jawi się HIV w dzisiejszych czasach.

,,Córeczka" Liliana Fabisińska

 ,,Pochłaniacz” Katarzyna Bonda

 ,,Lot nisko nad ziemią” Ałbena Grabowska

 ,,Macocha” Natasza Socha

,,Córeczka” Liliana Fabisińska

Agata Marks była zarówno cenionym wykładowcą, jak i specjalistą od spraw dotyczących dzieci, przemocy, seksualności. Bardzo często była zapraszana do mediów, gdzie wypowiadała się na aktualny temat. Z pozoru miała poukładane życie – studenci ją uwielbiali, mąż Marcin nie widział nikogo poza nią, a synek Filipek piekł z nią pierniczki. Pewnego dnia do jej drzwi zadzwoniła pewna nieznajoma – dziewczyna, która przed 8 laty była dla Agaty bardzo ważna. Czy teraz wybitna specjalistka miała zmienić swoje życie?

Wciąga od pierwszej strony

Publikacja pochłonęła mnie już od samego początku. Większość historii dotyczyła życia głównej bohaterki, jej związków, rozterek miłosnych, wydarzeń, które miały miejsce, gdy zaczynała swoją karierę na uczelni. Liliana Fabisińska tym razem większość książki poświęciła HIV, który często jest ignorowany w naszym społeczeństwie. Większość z nas uważa, że choroba ta dotyka tylko homoseksualistów oraz narkomanów. Pisarka ukazuje złożoność tego problemu, podpowiada, jakie procedury należy przejść, kiedy się przebadać. Co istotne, również kobiety w ciąży powinny mieć 2 razy zrobione badanie na obecność tego wirusa.

Życiowe tematy

Nie chcę zdradzać całej fabuły, jednak choroba nie jest tutaj jedynym głównym wątkiem. Martyna uwielbia prozę pisarki za naturalność i poruszanie życiowych problemów, które mogą dotknąć każdego z nas. I tym razem nie jest inaczej. Przeszłość przeplata się z teraźniejszością i oddziałuje na życie bohaterów. Bardzo mocno zżyłam się z Agatą, przeżywałam z nią tę historię, kibicowałam, zamartwiałam się, jak zakończy się opowieść. Liliana Fabisińska mnie nie zawiodła. Doskonale skonstruowana fabuła, wyraziści bohaterowie oraz intrygujące osoby drugoplanowe to coś, co z pewnością przemawia na korzyść ,,Córeczki”.

Niesamowicie wciąga

Książkę czyta się niezwykle szybko, została napisanym w prosty, a zarazem lekki sposób. Dzięki dużej czcionce wzrok się nie męczy i można przeczytać ją za jednym razem w całości. Ja początkowo chciałam zostawić sobie 60 stron na kolejny dzień, ale doszłam do wniosku, że jednak nie wytrzymam do rana z zakończeniem tej historii. Niniejszym ogłaszam, że zostałam nową fanką twórczości Liliany Fabisińskiej (cieszę się, że w domu mamy wszystkie jej pozycje z ,,Kliniki pod Boliłapką” oraz powieść dla dorosłych ,,Z jednej gliny”) i z utęsknieniem wyczekuję kolejnej pozycji. Teraz na ma być na wesoło. Zobaczymy.

Zobacz także

  • aneta

    szkoda ze torche malo ostatnio o podróżach ale gdybyscie znowu pisaly o nich i chcialy byscie zmienic baner to zrobilam taką małą przerubkę http://i.imgur.com/yUeIjOd.jpg ;-))

    • Sisters92

      Dzięki wielkie 🙂 Możemy je wykorzystać? Zdajemy sobie sprawę, że ostatnio jest mało o podróżach, jednak nie jest to za bardzo zależne od nas. Od marca na pewno pojawi się więcej wpisów podróżniczych.

      • Sisters92

        PS: Tylko jakbyś mogła zrobić z zwykłe z kropką, a nie ż, bo wtedy dziwnie wygląda, to byłoby super. Z góry dzięki!

        • Sisters92

          Dzięki!

  • Bardzo mnie zaintrygowałaś tą powieścią 🙂 Mam na nią ogromną, czytelniczą ochotę 🙂