Okładka ,,Behawiorysty” na ekranie komputera nie bardzo mi się podobała. Po przeczytaniu książki jestem przekonana, że nie mogła być inna.

behawiorysta-remigiusz-mroz

,,Behawiorysta” Remigiusz Mróz

,,Behawiorysta” Remigiusz Mróz to pozycja, po której nie wiedziałam czego się spodziewać. Przed zamówieniem książki co najmniej kilkukrotnie przeglądałam jej opis w Internecie i za każdym razem zastanawiałam się, co może z tego wyniknąć. Powieści o mowie ciała powstaje coraz więcej, jednak z tym tematem w mojej czytelniczej przygodzie zetknęłam się po raz pierwszy. O wątku przetrzymywania zakładników w szkole czytałam dawno temu u Jodi Picoult w jej wybitnych ,,Dziewiętnastu minutach”. Od samego początku byłam jednak pewna, że i w ,,przypadku” powieści ,,Behawiorysta” Remigiusz Mróz mnie nie zawiedzie.

Mnóstwo dylematów moralnych

Głównych bohaterów najnowszej powieści pisarza jest dwóch. Gerard Edling, były prokurator, Behawiorysta, przyczyny końca jego kariery są niejasne. Kompozytor, przetrzymujący dzieci w przedszkolu, internauci decydujący, kto zginie – chora dziewczynka, która i tak pewnie umrze, chyba, że rodzice zdobędą pieniądze na jej leczenie, czy starsza pani, mająca na utrzymaniu jeszcze dwójkę dzieci, jedyna żywicielka rodziny? To nie jedyny dylemat, jaki Kompozytor, a zarazem pisarz, postawi przed nami w tej odsłonie. Jest to pierwsza pozycja Remigiusza Mroza, którą nie przeczytałam w mgnieniu oka, której nie chciałam bardzo szybko skończyć. Najchętniej dawkowałabym sobie jej lekturę, bo najbardziej przerażające jest to, że zdarzenia opisane w powieści mogą zdarzyć się naprawdę, że dotykają cząstki duszy i moralności każdego z nas.

Prawdziwa petarda!

Ośmielę się stwierdzić, że ,,Behawiorysta” jest prawdziwą petardą i najlepszą pozycją w całym dorobku pisarskim Remigiusza Mroza. Jest tutaj naprawdę sporo zwrotów akcji, zawieszania akcji w kluczowym momencie, niesamowite zakończenie, tajemnica, ciągnąca się za Behawiorystą przez całą książkę, mnóstwo niejasności, zagadek, tajemniczych pomocników, faktów skrywanych przez lata, o których nikt nie chce mówić. Powieść jest niezwykle przerażająca, ukazująca, że tak naprawdę w każdym z nas czai się zło. Podświadomie sami zastanawiamy się podczas lektury, kto z dwójki, czy większej liczby osób zginie, kibicujemy tym, których chcielibyśmy dalej widzieć przy życiu. Przerażające dla mnie jest to, jak wiele emocji może wywołać przeczytanie jednej, z pozoru zwyczajnej, książki… Remigiusz Mróz w ,,Behawioryście” niewątpliwie wzniósł się na wyżyny swojej literackiej twórczości, stworzył jednocześnie pozycję przerażającą, realną, ale zarazem taką, od której nie można się oderwać. Pamiętajcie, Koncert Krwi wciąż trwa…

Zobacz także

  • Sylwia Węgielewska

    Hmm.. a ja mam dylemat, czy sięgnąć po kolejne jego powieści. Czytałam dwie. Jedna była dobra, druga ledwie przeciętna i naciągana do bólu… Może kiedyś.

    • Wiem, że jedną nie byłaś zachwycona, ale mi ona akurat bardzo się podobała 🙂

  • Tyle pozytywnych opinii już krąży o “Behawioryście”, a ta jedynie potwierdza ten trend. Książkę mam u siebie więc niedługa sama zagłębię się w tej pełnej zwrotów akcji lekturze. Pozdrawiam! 🙂

    • Wspaniale. I jak? Zaczęłaś już? 🙂

      • Nie, mam jeszcze kilka tytułów do nadrobienia i teraz zaczęłam “Świt…” 🙂

        • ,,Świt” to ja już też teraz czytam, jak wrażenia? 🙂

          • Lubię klimat międzywojennej Warszawy więc świetnie odnajduję się w tej powieści 🙂

          • Mi też bardzo się podoba, dziś na pewno ją skończę.

  • To może od tej książki rozpoczną przygodę z twórczością Mroza 🙂

    • Koniecznie. Od jakiejś musisz, dlaczego by nie od tej 🙂

  • Dokładnie tak.